Historia komputerów

Polskie komputery w PRL. Ostatni komputer serii – ODRA 1325

 

W swoich tekstach o polskich komputerach doszedłem do 1973 r.  Dla Wrocławskich Zakładów Elektronicznych ELWRO był to rok największego natężenia produkcji. W tym roku kończono produkcję ODRY 1304, zaczęto produkować komputery ODRA 1305 oraz komputer jednolitego systemu RIAD R-32.  Rok 1973 to także początek produkcji ostatniej maszyny z serii ODRA, oznaczonej numerem 1325.

ODRA 1325

Pracę na komputerem ODRA 1325 prowadził zespół pod kierownictwem mgr inż. Ryszarda Fudali, jednego z wybitnych konstruktorów w ELWRO. Specjalizował się  w projektowaniu organizacji logicznej jednostek centralnych komputerów. Projektował  maszyny ODRA 1204, 1304, 1325 i UMJS-10.


Mikrokomputer ODRA 1325 (fot ze strony www.elwro.info.pl)

ODRA 1325 była komputerem III generacji, zbudowanej na układach scalonych. Była usprawnioną i zmniejszoną  wersją modelu 1305, z nieco mniejszym procesorem i mniejszą pamięcią. Przygotowano dla niej dwie wersje systemu operacyjnego:  EX2M współpracującą ze standardową konfiguracją komputera z dyskami, oraz EX2P przewidzianą do współpracy z aplikacjami specjalnymi – wojskowymi oraz do sterowania procesami w czasie rzeczywistym i do wielodostępu. Głównym powodem skonstruowania ODRY 1325 była zbudowanie maszyny, która będzie wykorzystywana w przemyśle do sterowania procesami technologicznymi z wykorzystaniem wielodostępu.

Modelowym  zastosowaniem ostatniej ODRY było wykorzystanie jej w walcowni Huty im. Lenina w Nowej Hucie, gdzie nadzorowała proces produkcyjny, wykorzystując teletransmisję  z terminali walcarki, pieców,  agregatów cięcia i innych urządzeń. Z kolei w Nowosybirskim Instytucie Fizyki Jądrowej (ZSRR) ODRA 1325 sterowała wiązkami elektronów w akceleratorach.

Poza wykorzystaniem w przemyśle, ODRA 1325 szeroko była wykorzystywana w wojsku. Wojskowa wersja ODRY 1325 nazwana RODAN-10 wraz z RODAN-15 (zmodernizowana ODRA 1305) były podstawą systemów radiolokacji wojsk Układu Warszawskiego (czyli wojsk państw socjalistycznych), wykorzystywanych do wykrywania obiektów wrogich wojsk NATO. W  latach 1974-86 wyprodukowano  135 sztuk RODAN-10.

W systemie ODRA 1325 wykorzystywano wiele  urządzeń peryferyjnych, jak pamięci taśmowe, pamięci dyskowe, drukarki wierszowe itd., większości polskiej produkcji. Wyeliminowano czytniki i perforatory taśm papierowych, podstawowym urządzeniem wejścia-wyjścia stały się terminale. Początkowo sprowadzano z zagranicy terminale Facit, później zastosowano terminale Magmor, produkowane przez Gdańskie Zakłady Radiowe UNIMOR (zakłady znane były z produkcji popularnych w PRL-u telewizorów marki Neptun). 

ODRA 1325- pożegnanie najdłuższej serii polskich komputerów

Komputery ODRA stały się najsłynniejszymi komputerami w 70 -letniej historii polskiej informatyki. Najwięcej wyprodukowano komputerów serii 1300, łącznie  w latach 1969-1986   – 672 sztuk. Odpowiednio ODRA 1304 – 90 szt., ODRA 1305 – 431 szt., ODRA 1325 -151 szt. Ponieważ 89 sztuk wyeksportowano do ZSRR, Czechosłowacji, Węgier i Niemiec Demokratycznych, można powiedzieć, że 583 komputery, które trafiły do polskich odbiorców, skomputeryzowały Polskę w latach 70 i 80 XX w.


Mikrokomputer ODRA-1325. 1976 r. (fot. Młody Technik 9/1976)

Oczywiście mam na myśli instytucje, wyższe uczelnie, przedsiębiorstwa i wojsko. Bo zakłady ELWRO nie produkowały komputerów konsumenckich, poza ELWRO Junior, ale to dopiero końcem lat 80.  ODRY 1300 skomputeryzowały zwłaszcza takie branże, jak przemysł ciężki (huty, kopalnie), budownictwo i Polskie Koleje Państwowe. Na kolei ODRY 1305 pracowały przez ponad 20 lat, a zdarzało się, że nawet ponad 30 lat. Rekordzistka obsługiwała węzeł kolejowy  Lublin Tartary  przez 36 lat! Wyłączono ją w roku 2010. To prawdziwy rekord świata, najlepiej świadczący o jakości elwrowskich komputerów.

System operacyjny George-3 stworzony dla ODRY 1305 był jednym z najlepszych na świecie systemów operacyjnych, pracujących na mikrokomputerach. Wraz z bogatym oprogramowaniem aplikacyjnym pozwalał na szerokie zastosowanie serii ODRA w wielu branżach, a także  na wyszkolenie  rzeszy informatyków w latach 70. i 80. minionego wieku.

Ciekawostka, długa i smutna…

W tym roku obchodzimy 70 lecie polskiej informatyki. Dokładnie 23 grudnia minie 70 lat od powstania Grupy Aparatów Matematycznych, pierwszego zespołu, który powołano po II wojnie światowej do skonstruowania polskich, jak to wówczas mówiono,  maszyn matematycznych.

 Ale to nie jedyna rocznica jaka nas czeka w najbliższych miesiącach. Otóż 6 lutego 2019 roku będziemy obchodzili 60 lat powołania Zakładów Elektronicznych ELWRO we Wrocławiu. Była to największa fabryka komputerów w Polsce i chyba największa w krajach RWPG, czyli bloku socjalistycznym. A jeżeli nie największa, to na pewno produkująca najnowocześniejsze komputery w krajach obozu socjalistycznego. W wielu przypadkach niewiele ustępująca konkurencji z krajów Europy Zachodniej. ELWRO były zakładami prężnie działającym, nie tylko w branży komputerowej, ale także w automatyce przemysłowej i w branży aparatury kontrolno-pomiarowej. Obroty w latach 1986-90  stale rosły, zwiększał się również zysk netto. Zakłady ELWRO kooperowały z  całą światową czołówką firm komputerowych i elektronicznych w Europie, USA, Japonii i Chin (chociaż Chiny jeszcze wtedy nie znaczyły tyle w elektronice co dzisiaj).

Do tego ELWRO posiadało wielotysięczną, doświadczoną i wykwalifikowaną załogę (przy Zakładach działała szkoła zawodowa i policealna). Zakłady zatrudniały znakomitych, wykształconych m.in. na Politechnice Wrocławskiej, inżynierów – konstruktorów, logików,  programistów mogących poszczycić się wieloma osiągnięciami. Ponadto,  od końca lat 60. ELWRO współpracowało z brytyjskim ICL, dzięki czemu wielu pracowników mogło szkolić się w nowoczesnych, kapitalistycznych zakładach elektronicznych, a Zakład jako całość był na bieżąco z nowinkami technologicznymi świata zachodniego, starając się nie ustępować bardziej zaawansowanym technologicznie konkurentom.

Sprawozdanie finansowe ELWRO przygotowane dla doradców z KPGM i Wartburg Corp. (ze strony www. elwrowcy.pl)

Jak widać na sprawozdaniu finansowych, przygotowanym w 1990 r. dla firm audytorskich KPMG i S.G. Wartburg z Londynu, (firmy te miały przygotować ELWRO do transformacji gospodarczej z socjalizmu do tzw. gospodarki “wolnorynkowej”), od 1986 r. ELWRO coraz więcej sprzedawało i zarabiało. Nawet w 1990 roku, czyli już w okresie transformacji i problemów politycznych -gospodarczych w ZSRR i innych krajach socjalistycznych,  przychód ELWRO wzrósł do 419 mld zł, a zysk do 64,2 mld zł, czyli o ponad 50% w stosunku do roku 1989! ELWRO bowiem sprzedawało swoje wyroby nie tylko do Europy Wschodniej, ale praktycznie w całym świecie. Kraje Europy Wschodniej, Europy Zachodniej, Kuba, Chiny, Indie, Turcja, Korea Północna, Irak, Libia, wszędzie tam pracowały polskie komputery i inne urządzenia produkowane w ELWRO .

Końcem roku 1990 Rada Pracownicza  ELWRO (jej dziwne zachowanie w tym czasie to temat na inny tekst) zażądała wybrania nowego  dyrektora w drodze konkursu i rozpoczęcia restrukturyzacji Zakładów, w celu przystosowania ich do nowych warunków gospodarczych. Dyrektor Andrzej Musielak, który prowadził Zakłady, jak widać z sukcesem od 1981 r., zrezygnował z udziału w konkursie. Nowym dyrektorem został  w styczniu 1991 roku Władysław Kierzkowski. Rozpoczął  rok od reorganizacji struktury organizacyjnej zakładów, a zakończył rok na stracie wynoszącej  80 mld zł netto. Rok później strata wyniosła 170 mld zł. Oczywiście wpływ na to miała nie tylko nowa dyrekcja, ale polityka gospodarcza premiera Balcerowicza, ministerstwa finansów i NBP, która doprowadziła do zadłużenia polskich przedsiębiorstw w bankach komercyjnych i w wielu wypadkach do ich upadku lub wysprzedania zachodnim korporacjom. Finał był taki, że dobrze prosperujące Zakłady ELWRO w 3 lata stały się bankrutem i zostały w 1994 r. sprzedane wraz z Zakładami Radiowymi im. Kasprzaka (również elektronika) największemu konkurentowi zza miedzy – Siemensowi A.G.


Obelisk na skwerze ELWRO we Wrocławiu (fot. ze strony www.elwro.info..pl)

Siemens wysprzedał prawie wszystko co się nadawało do sprzedaży, zwolnił większość załogi, a teren zakładów zaorał. Dosłownie, bo zburzono budynki i posiano na ich miejsce trawę. Resztki ELWRO odsprzedano amerykańskiej firmie TELECT, która w 2000 r.  zwolniła załogę i zlikwidowała pozostałości po wielkim  przedsiębiorstwie. Tak skończyła się historia największej polskiej fabryki komputerów, a przede wszystkim największego ośrodka myśli informatycznej i elektronicznej, w której pracowało w najlepszym okresie, ponad 6 tysięcy wysoko wykwalifikowanych pracowników, w tym wielu wybitnych inżynierów i naukowców różnych specjalności. ELWRO rozwijało się ponad 40 lat, zniszczono je i zlikwidowano w kilka lat.

Szerzej o upadku i likwidacji Zakładów  napiszę w ostatni odcinku serii o Wrocławskich Zakładach Elektronicznych ELWRO.

Po Elwro pozostał pamiątkowy obelisk i skwer im. ELWRO. Napisano na obelisku ” Polskie komputery rodziły się w ELWRO”. Co ciekawe, elementem obelisku  jest siedzący na liczydle krasnoludek. A może to raczej gnom albo złośliwy chochlik!?


Skrzat/chochlik na obelisku ELWRO (fot. ze strony www.elwro.info.pl)

 

Nie wiem, kto wymyślił cały projekt, ale bardzo to symboliczne. Tyle zostało po polskiej myśli komputerowej i elektronicznej. Nie wypada cytować dosłownie “klasyka” z taśm nagranych w słynnej restauracji , bo mogą dzieci przeczytać. No to napiszę tak: została  kupa betonu i śmiejący z się z was/nas chochlik. Niemiecki? Amerykański? Czy może innej narodowości?

 

G. Shamot

 

Źródła
=================
“Polskie komputery rodziły się w Elwro we Wrocławiu”- pod dyrekcją G. Trzaskowskiej
Adam Urbanek “Jak powstawała seria 1300”
B. Safader, J. Rudze “Elwro miało szansę przetrwać”
B. Piwowar “Wspomnienia o Elwro”
prof. Witold Kieżun “Patologia transformacji”
www.elwrowcy.pl
www.elwro.info.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *