Historia komputerów

Polskie komputery w PRL. System MERA-400

 

Początkiem lat 70.  inżynier Jacek Karpiński, wraz z zespołem, skonstruował mikrokomputer, nazwany  K-202. W momencie powstania był bardzo nowoczesnym i bardzo szybkim komputerem. Niektórzy twierdzą, że był najszybszą maszyną na świecie. Dwa, trzy lata później konkurencja skonstruowała podobne komputery. Ostatecznie, na skutek wielu czynników (o czym pisałem w majowych i czerwcowych tekstach) K-202 nigdy nie wszedł  do masowej produkcji, wyprodukowano około 30 sztuk. Jednym z głównych problemów tego projektu były finanse. Wszystkie podzespoły kupowano w Anglii, za walutę i już na etapie partii testowej maszyn wydano ponad 3 mln USD. W 1973 r. Zjednoczenie MERA, zrzeszające zakłady elektroniczne w PRL, odmówiło dalszego finansowania bardzo drogiej inwestycji. Kranik z dolarami zakręcono, a w Polsce nie było części elektronicznych tak wysokiej jakości, jak te zachodnie, dlatego inż. Karpiński  zrezygnował z kontynuacji produkcji komputera na polskich podzespołach. Zakłady ERA zakończyły produkcję maszyny, a Zjednoczenie MERA zamknęło projekt K-202.

.
Mikrokomputery K-202 (z lewej) i MERA-400 (z prawej)  (fot. ze strony www.mera400.pl)

Spuścizna po K-202 Karpińskiego

Po nieudanym przedsięwzięciu, jakim była produkcja K-202 w kooperacji z angielskimi firmami, została dokumentacja bardzo dobrego mikrokomputera, oraz  zespół ludzi , którzy pracowali z Karpińskim na czele z Elżbietą Jezierską-Ziemkiewicz. Była ona prawą ręką Jacka Karpińskiego i głównym konstruktorem mikrokomputera K-202.

Kiedy przerwano produkcję komputera Karpińskiego, cały zespół został przeniesiony do Instytutu Maszyn Matematycznych w Warszawie, gdzie utworzono specjalnie dla nich Zakład Doświadczalny Mikrokomputerów. Ponieważ inż. Karpiński nie zgodził się na objęcie stanowiska Kierownika Zakładu, funkcję tę objęła inż. Jezierska-Ziemkiewicz. Dyrekcja Zjednoczenia MERA zdecydowały, aby wykorzystać potencjał techniczny i osobowy zespołu K-202, i w oparciu o schemat logiczny tej maszyny oraz zdobyte doświadczenie, zbudować całkowicie polski mikrokomputer.


Mikrokomputer Mera-400 w Muzeum Techniki w Warszawie (fot. Muzeum Techniki)

Przede wszystkim zrezygnowano z bardzo drogich zachodnich podzespołów, zastosowano polskie części. Schemat logiczny komputera oparto o schemat K-202, oprogramowanie miały przygotować te zespoły, które opracowywały oprogramowanie komputera Karpińskiego, między innym zespól Zbigniewa Czerniaka z Politechniki Gdańskiej. Wszystkie urządzenia wejścia-wyjścia jak monitory, drukarki czy pamięci taśmowe miały być wykonane przez zakłady Zjednoczenia MERA. Produkcja nowego komputera miała się odbywać w warszawskich Zakładach ERA, które później otrzymały nazwę Zakłady Systemów Mikrokomputerów MERA. Co ciekawe, pod koniec lat 80, wrócono do nazwy ERA, ostatnia ich nazwa przed likwidacją: Zakłady Mierników i Komputerów ERA.

Ponieważ Zjednoczenie MERA produkowało już komputery  MERA-300, nowa maszyna otrzymała nazwę MERA-400.

Twórcy systemu MERA-400

Kierownikiem zespołu oraz  głównym konstruktorem MERY-400 była Elżbieta Jezierska-Ziemkiewicz, jedna z ważnych postaci w historii polskiej informatyki. Ponieważ w grudniu mija 70. rocznica Polskiej Informatyki, napiszę kilka tekstów o naszych  najwybitniejszych  konstruktorach komputerów i  twórcach oprogramowania. Pani Elżbiecie poświęcę zapewne sporo miejsca.

W projekcie MERA-400 Jezierska-Ziemkiewicz pracowała nad jednostką centralną – procesorem i pamięcią operacyjną, wspólnie z Henrykiem Wojtowiczem i Jeremim Witewskim. Kontrolerami pamięci dyskowych i taśmowych zajmował się Jerzy Zajdel i Anna Srebrna. Kontrolerami urządzeń znakowych – Jerzy Zawisza.

Szefem programistów była Teresa Pajkowska. Systemy operacyjne SOM w czterech wersjach  1, 3 ,5 i 7  opracowywali m. in. Leszek Grzyb i Wojciech Szanser. System operacyjny CROOK (zbliżony do UNIX-a) opracował Zbigniew Czerniak z zespołem z Politechniki Gdańskiej.


mgr inż. Elżbieta Jezierska-Ziemkiewicz (fot. ze strony youtube.com)

Nad językami programowania: BASIC, C,  Fortran pracowano na Politechnice Gdańskiej. Nowy język programowania LOGLAN opracowano na Uniwersytecie Warszawskim pod kierownictwem prof. dr hab. Andrzeja Salwickiego.

Koordynatorem oraz osobą zajmującą się dystrybucją systemu z ramienia IMM był Andrzej Ziemkiewicz. On także pracował nad symulatorem procesora Intel 8080 i przystosowaniem systemu MERA-400 do oprogramowania graficznego CAD.

Od 1976 r. do zakończenia produkcji w 1985 r. szefem zespołu prowadzącego badania rozwojowe oraz nadzorującym produkcję MERY-400 był Jerzy Dżoga.

System MERA-400

MERA-400 była wzorowana na K-202, ale wszystkie elementy systemu wykonano od nowa. Chciano mieć pewność, że system będzie wielodostępowy, wieloprogramowy i będzie mógł pracować jednocześnie z wieloma urządzeniami peryferyjnymi. Duży nacisk położono na niezawodność maszyny, zwłaszcza odporność na zaniki zasilania.

Jednostka centralna MERY miała budowę modułową, moduły zamontowane były w szufladach szafy MRC-400. Szafa miała wymiary 560x900x1212mm  i ważyła 130kg. Mieścił się w niej moduł jednostki centralnej MJC-400, moduł pamięci zewnętrznej MPZ-400 i opcjonalnie moduł pamięci operacyjnej ferrytowej MPOF-400 lub półprzewodnikowej MPOP-400.

Do szafy jednostki centralnej, w zależności od konfiguracji systemu, podłączono do 16 urządzeń peryferyjnych, takich jak: pamięci zewnętrzne, czytniki taśm papierowych, monitory, drukarki itd.


Zestaw standardowy MERA-400 (fot. E. Jezierska-Ziemkiewicz)

Szyna główna systemu MERA-400 mogła pracować z jednym lub dwoma procesorami i siedemnastoma  modułami pamięci operacyjnej 64KB. Czyli maksymalnie pamięć operacyjna mogła mieć pojemność 1MB. Początkowo była to pamięć ferrytowa, później półprzewodnikowa. Pamięć operacyjna podzielona była na bloki, każdy procesor miał swój prywatny blok, a mógł sięgać do 15 bloków użytkowych. Dzięki temu MERA-400 mogła obsługiwać do 15 programów jednocześnie.

System mógł obsługiwać równocześnie do 16 urządzeń peryferyjnych, w tym 8 urządzeń typu monitor, drukarka, perforator i czytnik taśm papierowych oraz 8 urządzeń z nośnikami pamięciami. Były to pamięci dyskowe, taśmowe i kasetowe. MERA- 400 pracowała głównie z urządzeniami peryferyjnymi produkowanymi wtedy w zakładach Zjednoczenia MERA. Przykładem może być szybki czytnik taśm papierowych CT1001 czy drukarka mozaikowa DZM180 z  Zakładów Mera-Błonie.

Do 1985 roku wyprodukowano 650 mikrokomputerów MERA-400. Znalazły one zastosowanie w instytucjach naukowych oraz w przemyśle. System MERA-400 przez wiele pracował m. in. w Papierni Klucze, Mostostalu Zabrze, Hucie Szkła Jaroszowiec. Ostatnią MERĘ-400 wyłączono w 2013 r.!

Ciekawostka

Dla potrzeb systemu MERA-400 powstał język programowania LOGLAN, napisany przez zespół prof. dr hab.  Andrzeja Salwickiego, który był kierownikiem Zakładu Teorii Obliczeń  Instytutu Informatyki Uniwersytetu Warszawskiego. Instytut Informatyki był w latach 70. i 80. XX w. prężnie działającym ośrodkiem polskiej informatyki. Tu opracowano LOGLAN, tu powstała polska szkoła algorytmiki, w Instytucie zaczynało i kontynuowało kariery naukowe wielu wybitnych informatyków.

LOGLAN był pierwszym polskim językiem obiektowym wzorowanym na norweskim języku Simula 67, który był pierwszym na świecie językiem obiektowym. Miał on wpływ na współczesne języki programowania, takie jak C++ czy Java. W 1977 r. powstała, na zlecenie Zjednoczenia MERA, pierwsza wersja LOGLAN’77. Napisana była pod system MERA-400. Kolejna wersja powstała w 1982 r. Prace prowadzono do 1992 r., ale wiele osób z pierwszego zespołu wyjechało z Polski po ogłoszeniu stanu wojennego i kontynuowało kariery naukowe w innych krajach.


Prof. dr hab. Andrzej Salwicki (fot. ze strony www.researchegate.net)

LOGLAN, mimo że powstał ponad 30 lat temu, posiada wiele cech współczesnych języków programowania obiektowego, jak C++ czy Java. Miał też rozwiązania nowatorskie, jak np. bezpieczną metodę usuwania obiektów (bez ryzyka powstawania wiszących referencji), czego języki programowania w tamtych latach nie miały.  Był to język wyprzedzający epokę, specjaliści twierdzą, że gdyby powstał w kraju zachodnim, byłby do dzisiaj używany i aktualizowany. Za żelazną kurtyną, w bloku socjalistycznym nie było takich możliwości. LOGLAN nie przyjął się nigdzie poza Polską.

Profesor Salwicki nazywany był przez swoich współpracowników genialnym wizjonerem. O wysokim poziomie naukowym, jaki reprezentował  sam profesor i Instytut Informatyki świadczy fakt, że wiele osób na podstawie prac przeprowadzanych nad LOGLAN-em napisało swoje doktoraty, a  aż 12 osób z zespołu pracującego nad LOGLAN-em zostało później profesorami na różnych uczelniach. Sześć osób w Polsce,  2 w USA i po jednej w Meksyku, Kanadzie, Szwecji i Niemczech. Byli to m.in. najbliżsi współpracownicy prof. Salwickiego- prof. Tomasz Muldner (Kanada), prof. Hanna Oktaba (Meksyk), a przede wszystkim prof. Antoni Kreczmar, uczeń, a potem współpracownik i przyjaciel Salwickiego. Prof. Kreczmar opracował  m.in. metodę bezpiecznego usuwania obiektów.

Czy dzisiaj mamy taką uczelnię, taki Instytut i takich informatyków? Czy powstają polskie programy komputerowe tej miary? Może ktoś napisze, bo ja nie znam żadnego.

 

G. Shamot

 

 

 

Źródła
=================
Jezierska-Ziemkiewicz  Elżbieta, Ziemkiewicz Andrzej – Ocalić od zapomnienia K-202 MERA
https://mera400.pl
http://www.girlsgonetech.pl/ pionierki-ewa-jezierska-ziemkiewicz
Jezierska-Ziemkiewicz Elżbieta – Wspomnienia konstruktora komputerów w czasach PRL
http://innpoland.pl/124991,loglan-82-zaprzepaszczona-szansa-polskiej-informatyki
www.youtube.cm/Seminarium Historyczne PTI: Elżbieta Jezierska-Ziemkiewicz, zapiski konstruktora komputerów w PRL.
Czerniak Zbigniew K-202,MERA-400 i CROOK – Krótka historia pewnego projektu

2 thoughts on “Polskie komputery w PRL. System MERA-400

    1. Dziękuję za zainteresowanie. Wstydzić się nie ma czego. Tak się Polaków wychowuje i w domach, a przede wszystkim w szkołach, że mówi się tylko o wojnach, powstaniach, martyrologii. Nie uczy się młodzieży o polskich naukowcach, inżynierach czy informatykach. Mamy od wieków setki wybitnych wynalazców, odkrywców czy budowniczych, którzy zrobili bardzo wiele dla kraju, Europy czy wprost dla ludzkości, a kompletnie ich nie znamy. Ze względu na naszą historię często pracowali dla Niemiec, Rosji czy innych krajów, ale byli Polakami i czuli się Polakami. Prof. Czochralski, wynalazca, o którym pisałem, a bez którego nie mielibyśmy współczesnej elektroniki. Erazm Jerzmanowski, 17 wynalazków z zakresu gazownictwa, człowiek, który zgazyfikował Stany Zjednoczone. Witold Zglenicki, geolog, wynalazca z zakresu nafciarstwa, który z Baku zrobił zagłębie naftowe. (przy okazji wszyscy byli dzęeki temu bardzo zamożni). Są ich setki, a w szkołach uczą o Koperniku, Marii Skłodowskiej-Curie i Ignacym Łukasiewiczu. A to, że Polacy wynaleźli kamerę filmową, wycieraczki samochodowe, kamizelkę kuloodporną, że o wynalazkach elektronicznych nie wspomnę, to już nie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

13 + seven =