Historia komputerów

Pierwsze polskie komputery – prof. Leon Łukaszewicz, XYZ

Docent dr Leon Łukaszewicz, będąc w roku 1956 kierownikiem Zakładu Aparatów Matematycznych Polskiej Akademii Nauk (ZAM), miał już na swoim koncie konstrukcję Analizatora Równań Różniczkowych ARR – pierwszego komputera analogowego, który zaprojektował i zbudował z zespołem GAM. Był to komputer, można powiedzieć, szkoleniowy. Młodzi polscy inżynierowie uczyli się jak projektować i konstruować maszyny liczące, ale sam ARR nie znalazł żadnego praktycznego zastosowania. Był prostą maszyna i nie miał szans na konkurowanie nawet z sowieckimi komputerami, nie wspominając o sprzęcie amerykańskim. Do skonstruowania cyfrowej maszyny liczącej, która znalazłaby zastosowanie w wojsku czy przemyśle potrzebne były ogromne środki finansowe, Zakład takich środków nie posiadał. Był czerwiec 1956 r., a ZAM nie otrzymał nawet pieniędzy zatwierdzonych w budżecie na danych rok, chociaż ówczesny rząd uznał, że budowa cyfrowych maszyn matematycznych jest istotna dla rozwoju gospodarki narodowej i zobowiązał PAN do wykonania kilku maszyn. Ale jak to w państwie socjalistycznym uchwały swoje, a życie swoje.


prof. Leon Łukaszewicz prezentujący pamięć taśmową (fot. Wikipedia)

List doc. Łukaszewicz do „Trybuny Ludu”

Łukaszewicz, jako osoba osobiście odpowiedzialna za realizację tych zadań, postanowił napisać list otwarty do redakcji “Trybuny Ludu”, będącej wtedy organem prasowym rządzącej partii komunistycznej PZPR. W tekście doc. Łukaszewicz napisał, że budowa maszyn matematycznych jest sprawą strategiczną dla gospodarki kraju. Powołując się na przykład ZSRR, gdzie nad produkcją maszyn pracowano w trzech instytutach naukowych oraz kilku biurach projektowych w przemyśle, mając ku temu wsparcie sowieckiego rządu i odpowiednie środki finansowe. Wspomniał o USA, gdzie rząd przeznaczył na komputery miliardy dolarów, gdzie nad ich konstruowaniem pracuje ponad 100 tys. inżynierów, a firma IBM ma już zbudowanych 30 komputerów dla przemysłu z 200 zamówionych. Poskarżył się na brak środków finansowych i brak wsparcia ze strony władz dla ZAMu, który był jedynym zespołem w kraju zajmującym się budową maszyn matematycznych, bo o komputerach nie było jeszcze w PRLu mowy.  Dodał, że przez brak rozwoju w dziedzinie maszyn liczących Polska, zniszczona przez II wojnę, zamiast zbliżać się do krajów rozwiniętych przemysłowo, oddala się od nich coraz bardziej. List podpisał Łukaszewicz i czterech inżynierów z jego zespołu.

List ukazał się na łamach gazety. Musiał wywrzeć wrażenie na władzach, bo zadecydowano, że ZAM jeszcze raz zaprojektuje i zbuduje, „elektronową maszynę cyfrową”, mogąca znaleźć zastosowanie w gospodarce.


Uniwersalna Maszyna Cyfrowa XYZ (1958 r)(fot. Wikipedia)

Projektowanie nowego komputera

Koncepcję urządzenia miał znaleźć zespół, którym kierowali docent Leon Łukaszewicz i Zygmunt Sawicki. Zebrał się on jeszcze w 1956 r., w Domu Pracy Twórczej PAN ”Mądralin”, w Otwocku.  W skład zespołu weszli specjaliści od elektroniki: Zdzisław Pawlak, Jerzy Fiett, Jerzy Dańda, Stanisław Majerski, Wojciech Jaworski oraz specjaliści od oprogramowania: Antoni Mazurkiewicz, Jan Borowiec, Krzysztof Moszyński, Jerzy Swianiewicz i Andrzej Wiśniewski.

Aby odciąć się od nieudanego EMALa i symbolicznie rozpocząć nowy etap pracy zespołu ZAM, mającej powstać maszynie nadano nazwę ABC. Chociaż miała to być całkiem nowa maszyna, projekt logiczny oparł zespół Łukaszewicza na projekcie amerykańskiego komputera komercyjnego IBM 701, który powstał w USA kilka lat wcześniej. Korzystano też z projektów sowieckiego komputera BESM 6. Oparto się na sprawdzonych konstrukcjach, aby wyeliminować możliwe błędy. Ten projekt nie mógł się nie udać.


Dioda germanowa (fot. Wikipedia)

XYZ – pierwszy polski komputer cyfrowy

Prace trwały 2 lata i ostatecznie jesienią 1958 r. uruchomiono maszynę, którą nazwano… XYZ, a dokładnie Uniwersalna Maszyna Cyfrowa XYZ. Chyba dlatego, że założenia były inne, a uzyskany efekt trochę inny. Chociaż odżegnywano się od niedziałającego EMALa, to wiele elementów technicznych z niego zapożyczono.

 XYZ – pierwszy polski komputer cyfrowy zbudowany był z układów elektronicznych zwanych przerzutnikami dynamicznymi, które pozwalały na zastosowanie mniejszej ilości lamp próżniowych. Przerzutniki były podobne do tych z  EMALa, tyle, że zamiast diod próżniowych, w XYZ zastosowano po raz pierwszy diody germanowe. Do budowy XYZ wykorzystano ponad 4 tys. lamp próżniowych i około 2 tys. diod germanowych.


Przerzutnik dynamiczny komputera XYZ (fot. Wikipedia)

Również pamięć wykorzystano z EMAL-1. Była to akustyczna pamięć rtęciowa typu RAM zbudowana przez Romualda Marczyńskiego. Mogła pomieścić 1024 słowa 18 bitowe. Stałą pamięć w postaci magnetycznej pamięci bębnowej zaczęto stosować dopiero w wersji z 1960 r. W bębnie zapisywano głowicą stałą 64 ścieżki po 128 słów 36-bitowych. Czas dostępu wynosił 20 ms. Taktowanie zegara wynosiło 680 MHz. Komputer mógł wykonywać do 4500 operacji na sekundę. Nie był demonem szybkości, ale działał sprawnie i szybko.

Jedynym urządzeniem wejścia-wyjścia, poza prymitywną konsolą, z dwoma ekranikami oscyloskopów, był reperforator kart, później zamieniony na czytnik/perforator kart. Reperforator mógł zapisywać dane na kartach perforowanych, ale nie mógł ich odczytywać. I tu ciekawostka. Komputer stał w ZAMie na ulicy Śniadeckich w Warszawie, ale karty z wynikami obliczeń trzeba był zawozić do Głównego Urzędu Statystycznego, kilka przystanków od ulicy Śniadeckich, ponieważ tam znajdował się najbliższy czytnik kart perforowanych, który pozwalał na odczyt wyników obliczeń komputera.

Co ważne, XYZ nie tylko był pierwszym polskim komputerem, ale do jego obsługi szef zespołu programistów Antoni Mazurkiewicz, stworzył pierwszy polski język programowania, podobnym do Fortrana firmy IBM. Nazywano go SAKO (system automatycznego kodowania), dzięki komendom w języku polskim pozwalał na korzystanie z komputera również osobom spoza grona twórców komputera.

Znaczenie XYZ w ówczesnej Polsce


Konsola komputera XYZ (fot. Wikipedia)

Komputer ten czy raczej uniwersalna maszyna cyfrowa miała również inne bardzo ważne znaczenie w naszym kraju. Dokonała przełomu w świadomości Polaków. Do tej pory z maszynami liczącymi, czy jak je nazywano wtedy „mózgami elektronowymi” Polacy mieli styczność czytając sensacyjne artykuły w prasie o amerykańskich wynalazkach. Pisano, że  maszyny elektronowe nie tylko potrafią liczyć, ale wkrótce miały same myśleć i zastępować ludzi w pracy. Nikt tak naprawdę nie miał pojęcia o pierwszych komputerach i ich zastosowaniu. Konstruktorzy XYZ pokazali, że Polacy nie gęsi swój… „mózg elektronowy” też mają. Rozpisywała się o nim prasa, władza ludowa chwaliła się osiągnięciami polskich inżynierów i programistów, nawet telewizja pokazywał reportaże o wielkim wynalazku. I tu kolejna ciekawostka. Programiści napisali na potrzeby telewizji programik, który wyświetlał na ekranie oscyloskopu pieska. Piesek podnosił nogę i .. sikał na drzewko. Niby śmieszne, ale dzięki temu widz TV mógł zobaczyć, że polski „mózg elektronowy” działa.

Maszyna zachwyciła nawet naukowców z Moskwy, a wiadomo, że w Polsce Ludowej opinia „przyjaciół” z Sowieckiego Sajuza była tak ważna, jak obecnie opinia naszych nowych „przyjaciół” z USA. Delegacja sowiecka oglądając XYZ zadała mu bardzo trudne równanie różniczkowe, które komputer obliczył w kilkanaście minut. Tak zachwyciło to moskiewską delegacje, że stwierdzili, iż XYZ to najbardziej nowatorskie rozwiązanie w całym bloku państw komunistycznych.

Po takiej pochwale mógł być tylko jeden werdykt polskich władz – przystąpić do produkcji maszyn cyfrowych. I przystąpiono. Ale o tym za tydzień.


Widok całego komputera XYZ (fot. Wikipedia)

Ciekawostki o XYZ

Aaa, nie napisałem. Czym się zajmował XYZ na co dzień? Liczył trajektorie lotów pocisków artyleryjskich dla wojska. Jak wszystkie ówczesne komputery na świecie. Ale wiadomo, to wszystko tajne i nic więcej nie wiem. Swoją drogą też ciekawe. Więcej można znaleźć informacji o działaniach amerykańskich komputerów niż polskich!? Jak wiecie, coś na ten temat napiszcie. Chętnie zrobię o tym artykuł.

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Pierwsza polska gra komputerowa też powstała na XYZ. Napisał ją Bogdan Miś, wtedy student politechniki, a potem pracownik ZAM. Była to popularna gra „Kółko i krzyżyk”. Można było grać z komputerem, ale tylko przegrać lub zremisować. XYZ tak był zaprogramowany, że nie przegrywał.  🙂

G. Shamot

One thought on “Pierwsze polskie komputery – prof. Leon Łukaszewicz, XYZ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × one =